Dzisiaj odwołali nam lekcje już po tym, jak większość ludzi przyszła do szkoły. Pojechałam do domu. Przyznam, że ostatnio mam dosyć ciężkie chwile, nawet jeśli tego nie widać, więc taki przebłysk szczęścia to dobra odskocznia. Dalej martwię się o takie dziedziny mojego życia jak praca, studia, znajomi. Czasami mam nawet poczucie winy za to, że w ogóle takie normalne rzeczy chcę mieć. Wrażenie, że na nie nie zasługuję. No bo jak - mam jakieś dziwne lęki, jestem gorzej niż nieporadna społecznie, moje umiejętności motoryczne i koordynacja nie istnieją...
czwartek, 13 lutego 2025
środa, 5 lutego 2025
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wielki powrót!
Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...
-
Dzisiaj, kiedy szliśmy do dziadka na imieniny, wstąpiliśmy po drodze do Biedronki, żeby kupić mu prezent. Upodobałam sobie figurkę Glaceona ...
-
Cóż, dosyć długo mnie tu nie było. Nie opisałam nawet wizyty u swojej dziewczyny w Czechach - chociaż może to i lepiej, bo to wydarzenie prz...
-
Nie pisałam blisko miesiąc i, szczerze, nawet teraz nie chce mi się za to zabierać, ale nie chcę, żeby ten blog skończył tak, jak wszystkie ...