No to pora wracać do regularnego pisania! Jestem chora i do końca tygodnia zostaję w domu! Jupi! Każda godzina Szkółki mniej to błogosławieństwo. Jest to trochę smutne, że system edukacji jest taki...niedorobiony, że uczniowie cieszą się z chorób i katastrof naturalnych, bo nie muszą chodzić do szkoły, ale cóż. A za dwa tygodnie ferie, mama z babcią lecą do Egiptu, więc przez większą część dnia będę mieć mieszkanie znowu dla siebie...a przynajmniej mam nadzieję! Może to być dla mnie cenny czas na podszkolenie się trochę w obowiązkach domowych - dalej nie mam jakichś wielkich nadziei co do mojej przyszłości, ale nie jestem jeszcze do końca stracona. Ludzie i tak nie mają zaprogramowanego celu, więc nie mogę być porażką, jeśli wciąż żyję.
środa, 24 stycznia 2024
43.
środa, 10 stycznia 2024
wtorek, 9 stycznia 2024
41.
Dzisiaj w końcu przyszły moje pierwsze yuri light novelki! Spodziewałam się, że będą drukowane na troch innym papierze, ale tak też jest dobrze!
środa, 3 stycznia 2024
40.
Dzisiaj moja dziewczyna w końcu odebrała paczkę. Już się lękłam, że to nie dotarło, zaginęło albo po prostu jej tego nie wydadzą, bo nie ma żadnego numeru paczki. Ale teraz już przynajmniej wie, że wysyłanie czegokolwiek na pocztę to...niezbyt mądra decyzja i tylko robi sobie w ten sposób problemy. Postanowiłam też zacząć używać internetu we właściwy sposób i zacząć czerpać z niego wiedzę jako sposób walki z tym uczuciem bycia mniej inteligentna od niej.
wtorek, 2 stycznia 2024
39.
Zapomniałam sobie doładować telefon, przez co skończyłam dzisiaj cały dzień bez internetu. Mówiłam sobie, że zrobię to po Nowym Roku, bo skoro jestem cały czas w domu, to na razie internet mam i nie potrzebuję za nic płacić. To tylko dowód, że jednak jestem rozkosznie pitomoučká!
Pani od polskiego wychwalała moją rozprawkę. Podobno bardzo dobrze jej się ją czytało. Dostałam maksymalną liczbę punktów za język, bo piszę erudycyjnie, chociaż wspominała też, że to jeszcze nie jest poziom na rozszerzenie.
Wielki powrót!
Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...
-
Dzisiaj, kiedy szliśmy do dziadka na imieniny, wstąpiliśmy po drodze do Biedronki, żeby kupić mu prezent. Upodobałam sobie figurkę Glaceona ...
-
Cóż, dosyć długo mnie tu nie było. Nie opisałam nawet wizyty u swojej dziewczyny w Czechach - chociaż może to i lepiej, bo to wydarzenie prz...
-
Nie pisałam blisko miesiąc i, szczerze, nawet teraz nie chce mi się za to zabierać, ale nie chcę, żeby ten blog skończył tak, jak wszystkie ...