Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli musiało przepaść przez moją nieobecność...
A więc mały breakdown mojego życia...jestem po kolejnym podejściu do matury z matematyki. Nieironicznie wierzę, że jest zdana. Z tego, co przeliczyłom, to mam co najmniej z 13 punktów gwarantowanych. Wierzę, że te dwa czy trzy z częściowego postępu albo strzelania mi wpadną. Tak właściwie to się nie uczyłom z wyjątkiem oglądania tiktoków z rozwiązaniami zadań, bo mój mózg niczego innego nie jest w stanie przyswoić, jeśli chodzi o matematykę. Myślę, że ten złoty środek - niskie zaangażowanie, ale duża gęstość informacji - zadziałał.
Podobno DHL robi jakąś akcję, gdzie wysyłają darmowe paczki do paczkomatów. U nas w mieście była paczka ze skarpetkami, więc tata odebrał. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Moja wiki o Kofoli już jest blisko bycia w całości przetłumaczoną na czeski. Co do pozycjonowania w Czechach, też radzimy sobie nieźle. Jeśli chodzi o zwrot "seznam příchutí Kofoly" (lista smaków Kofoli) jesteśmy na drugim miejscu. Pokonaliśmy pieprzoną Wikipedię. A ten artykuł z czeską listą smaków powstał dopiero w kwietniu, podczas gdy strona na Wikipedii pewnie ma już z kilkanaście lat, jak nie więcej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz