piątek, 11 października 2024

51.1

Kiedy siedzę sobie w tej bibliotece i słucham, jak nauczyciele rozmawiają o swoim życiu, ogarnia mnie uczucie egzystencjalnego lęku, bo doskonale wiem, że nawet wtedy, kiedy będę "prawdziwie" dorosła, i tak nie będę sama jeździć do innych miast na różne ciekawe wydarzenia. A znajomych, z którymi bym mogła tam jeździć, już absolutnie nie będę mieć. Nigdy. Moje życie będzie coraz bardziej i bardziej odbiegać od "normy" i przez to będzie mi ciężko się utożsamić z kimkolwiek, może oprócz małych dzieci, ale nawet te pomimo braku samodzielności mają dosyć bogate życie społeczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...