wtorek, 21 listopada 2023

21.

Moja diagnoza coraz bardziej zaczyna mi przeszkadzać - nie to, kim jestem, ale fakt, że mam przyczepioną jakąś łatkę, która zmienia to, jak ludzie na mnie patrzą. Mam mieszane uczucia między innymi do tego, że kdybym podeszła do matury, miałabym inny arkusz. Z jednej strony wiem, że korzystanie z różnego rodzaju udogodnień jest okej, z drugiej - nie podoba mi się automatyczne założenie, że jestem mniej kompetentna niż pozostali.

Ale - szczerze - do tej matury podchodzić wcale nie chcę. Szczególne przez te nieszczęsne egzaminy ustne, ale te pisemne zadania też coraz bardziej mnie przerażają. Niby moi rodzice mają rację, że to coś, do czego podchodzi się dla samego podejścia - nie zdam, to trudno, ale ja wiem, że sobie nie poradzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...