Dzisiaj przyszła paczka od mojej dziewczyny (jeśli w ogóle mogę ją tak nazwać, bo jeszcze się nawet nie spotkałyśmy) z Czech i okazało się, że mój strach przed reakcją rodziców był zupełnie nieuzasadniony. Nie tylko mama powiedziała mi, że nie ma problemu, ale nawet pomoże mi w tym, żebym sama jej coś wysłała! Moją największą wadą jest chyba właśnie to, że mój mózg zawsze znajdzie sobie problem, który nie istnieje, zafiksuje się na tym "problemie" i nigdy nie zazna spokoju, dopóki nie dostanie oficjalnego "zakończenia" tego problemu.
środa, 13 grudnia 2023
35.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wielki powrót!
Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...
-
Dzisiaj, kiedy szliśmy do dziadka na imieniny, wstąpiliśmy po drodze do Biedronki, żeby kupić mu prezent. Upodobałam sobie figurkę Glaceona ...
-
Cóż, dosyć długo mnie tu nie było. Nie opisałam nawet wizyty u swojej dziewczyny w Czechach - chociaż może to i lepiej, bo to wydarzenie prz...
-
Nie pisałam blisko miesiąc i, szczerze, nawet teraz nie chce mi się za to zabierać, ale nie chcę, żeby ten blog skończył tak, jak wszystkie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz