Od początku powstania tego bloga w 2023 powtarza się tu jeden temat postów. Frustracja z niesamodzielności i stagnacji. Ba, to jest powód, dlaczego ten blog w ogóle powstał. Szczerze...teraz tak trochę zaczynam myśleć, że ten blog może to poczucie stagnacji tylko nasilać. Patrzenie: wow, w 2023 moje myśli były dokładnie takie same i nic się od tej pory nie zmieniło! Nawet te małe przebłyski "progresu" okazały się na dłuższą metę nie mieć znaczenia. W 2023 znowuż nic nie zmieniło się od 2021. W wakacje 2021 - tuż przed rozpoczęciem szkoły średniej - zaczęłom pisać inny blog-pamiętnik, który próby czasu nie przetrwał. Oto cytat z pierwszego posta.
Właśnie w te wakacje zdałam sobie sprawę, jakie nudne i mdłe jest moje życie. Że rodzice jednak mieli rację i za dużo czasu spędzam przed telefonem i laptopem. Właściwie całe życie spędzam w łóżku przed jakimś urządzeniem, z domu wychodzę tylko wtedy, kiedy absolutnie muszę i potrafię się z niego nie ruszać przez wiele miesięcy z rzędu. Nie odpowiada mi to wcale, ale nie mam za dużo alternatyw. Nudzę się 24/7 minus sen, bo sny akurat ostatnio mam bardzo przyjemne i naprawdę chciałabym wierzyć, że to wrota do jakiegoś innego wymiaru i że druga ja nie ma tak nudnego życia. Dosłownie największą atrakcją moich wakacji było zaszczepienie się przeciw koronawirusowi.
Może wtedy jeszcze nie miałxm aż tak "egzystencjalnych" przemyśleń...ale podstawa jest tu ta sama. Kolejny post na tamtym blogu, pisany kilka miesięcy później, to...również cytacja tamtego posta, bo nic się wtedy nie zmieniło. I do teraz żadnych namacalnych zmian też nie ma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz