środa, 1 listopada 2023

7.

Dzisiaj byliśmy na cmentarzu. W głowie cały czas grały mi piosenki z nowego albumu mojego ukochanego zespołu, który żona wokalisty roboczo ochrzciła nazwą "tour de groby". Nie ma za bardzo o czym pisać, oprócz tego, że zaczęłam zauważać pewne zmiany w sobie. Faktycznie trochę dorosłam. Jakaś część mnie przestała być tak bardzo tolerancyjna w stosunku do ludzi, którzy zachowują się niedojrzale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...