poniedziałek, 17 marca 2025
63.
Ja nigdy nawet nie powiedziałam, że siedzenie w internecie daje mi nawet "pozorne szczęście". Daje mi minimum pozytywnych interakcji z ludźmi. Minimum z minimum. Ale tu ma w sumie rację. Kiedy ma się tych interakcji zero, to nawet minimum z minimum uczyni cię szczęśliwym i nie jest to wina "uzależnienia od dopaminy".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wielki powrót!
Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...
-
Dzisiaj, kiedy szliśmy do dziadka na imieniny, wstąpiliśmy po drodze do Biedronki, żeby kupić mu prezent. Upodobałam sobie figurkę Glaceona ...
-
Cóż, dosyć długo mnie tu nie było. Nie opisałam nawet wizyty u swojej dziewczyny w Czechach - chociaż może to i lepiej, bo to wydarzenie prz...
-
Nie pisałam blisko miesiąc i, szczerze, nawet teraz nie chce mi się za to zabierać, ale nie chcę, żeby ten blog skończył tak, jak wszystkie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz