Wydaje mi się, że ci poeci są uznawani za "wybitnych" tylko dlatego, że pisali w czasach, kiedy Polska była pod zaborami, w czasie wojny i innych takich. Gdyby takie gnioty powstały dzisiaj, to nikt by tego nawet nie czytał. Po prostu tak już się załapali, że pisali we właściwej epoce na to, żeby zostać legendami. My, współcześni ludzie, nie mamy na to za bardzo okazji. I być może lepiej mieć nadzieję na to, że nie będziemy mieć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wielki powrót!
Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...
-
Dzisiaj, kiedy szliśmy do dziadka na imieniny, wstąpiliśmy po drodze do Biedronki, żeby kupić mu prezent. Upodobałam sobie figurkę Glaceona ...
-
Cóż, dosyć długo mnie tu nie było. Nie opisałam nawet wizyty u swojej dziewczyny w Czechach - chociaż może to i lepiej, bo to wydarzenie prz...
-
Nie pisałam blisko miesiąc i, szczerze, nawet teraz nie chce mi się za to zabierać, ale nie chcę, żeby ten blog skończył tak, jak wszystkie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz