Czuję spokój i przyjemne ciepło w całym ciele wiedząc, że jestem już na ostatniej prostej, jeśli chodzi o szkołę średnią. Wiem, że moje życie po niej się zmieni na lepsze, nawet jeśli wakacje będą - jak zwykle - bolesne.
Szkoła średnia to miejsce, które mnie naprawdę zraniło emocjonalnie. Od bezczelnych słów niektórych nauczycieli po studniówkę, która mi wiele rzeczy brutalnie uświadomiła.
Wiem, że to jest w porządku, że istnieję i że mam takie potrzeby, jakie mam, jednak czasami nie da się ubolewać nad życiem, które człowiek mógłby mieć i myślę, że ta żałoba - tęsknota za życiem, którego nie miałom - zacznie się tylko pogłębiać z wiekiem.
Niektóre rzeczy, które inni biorą za oczywistość, ale na które ja nie wiem, czy kiedykolwiek będę móc liczyć, to:
- Eksperymentowanie ze swoim stylem, ubraniami, fryzurami, długością i kolorem włosów, biżuterią
- Wycieczka SAMEMU, bez rodziców, do innego miasta na koncert, festiwal albo coś podobnego
- Budowanie jakichkolwiek relacji, nawet powierzchownych, wychodzenie z kimś na miasto, posiadanie kogoś w "prawdziwym życiu", komu mogę się zwierzać, mówić otwarcie o swoich problemach, tożsamości, obawach.
- Praca
- Wyprowadzka od rodziców
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz