sobota, 19 kwietnia 2025

76.

Dalej boję się matury ustnej. Mogę pisać, ale to wcale nie jest lepsze. Autystycy często mają lęk przed byciem postrzeganymi, bo przez całe życie słyszymy, że wszystko robimy źle. To sprawia, że u wielu z nas rozwija się coś, co trudno jednoznacznie nazwać, ale polega na tym, że pewne rzeczy jesteśmy w stanie robić tylko wtedy, gdy nikt nas nie widzi.

Na przykład: kiedy chcę rozmawiać z kimś przez telefon, nie może być w pobliżu żadna inna osoba, bo inaczej nie dam rady się odezwać. Sam dźwięk czyjejś obecności działa paraliżująco.

To samo wpływa na moje funkcjonowanie w szkole. Podczas nauczania zdalnego, gdy nauczycielka mówiła coś o mojej pracy, wychodziłom z pokoju, bo nie chciałom tego słuchać. W klasie nie mam jednak takiej możliwości – nie mogę po prostu wyjść. Kiedy nauczycielka czytała moją pracę na głos przed całą klasą, włączały się we mnie instynkty ucieczki, ale nie mogłom zareagować w żaden sposób. Odruchowo zakryłom więc uszy i odwróciłom się do ściany. Nie pomogło to, że w tej pracy wspomniane były moje zainteresowania – odwołałom się do swojej ulubionej light novel, co sprawiło, że czułom się jeszcze bardziej „odsłonięte” przed wszystkimi.

I tu właśnie wchodzi temat matury. Słuchanie, jak ktoś czyta moją pracę komisji, nie będzie ani trochę bardziej komfortowe niż mówienie jej samemu. Udogodnienia, które polegają na tym, że mogę napisać odpowiedź, a ktoś inny ją odczyta, niewiele mi pomogą – jeśli i tak będę musieć tego słuchać.

A jeśli nie zdam nawet poprawki z matematyki, to do ustnej też będę musieć podejść drugi raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...