wtorek, 6 maja 2025

87.

Jeśli kiedykolwiek potrzebny mi był znak do tego, żeby przestać się tak bardzo emocjonalnie angażować w internet, to właśnie teraz. I właśnie teraz ten znak mi się ukazał. Przestań.

Jestem na granicy niezdania matury z matematyki - to jest fakt. Nawet jeśli jest jeszcze poprawa. Postanawiam sobie wejść w wątek osoby w podobnej sytuacji do mnie - osoby, która nie zdała albo spodziewa się niezdania matury z matematyki. Komentarze, które tam widzę, mnie przerażają, a jednocześnie fascynują, bo jest to doświadczenie tak bardzo odmienne od mojego.

Praktycznie każdy komentarz zawiera taką samą treść. 

Matura podstawowa z matematyki jest obecnie na tak żałosnym poziomie, że trzeba być poniżej normy intelektualnej, żeby jej nie zdać. Starczy wyliczyć deltę i zrobić parę zadań zamkniętych. Niezdanie matury to dużo większy wysiłek niż przygotowanie się do niej. Oblanie matury z matematyki już samo w sobie jest talentem. Nigdy nie zrozumiem, jak można nie zdać podstawy z matmy.

Przyznam, że do tej pory do mnie nie dociera, że ludzie naprawdę tak myślą? Duża większość? 

Też chcę tak myśleć, naprawdę chcę.

Do tego twierdzą, że osoba, która nie potrafi napisać 30% z matematyki, absolutnie nie nadaje się na studia. Walić, że istnieje masa innych form inteligencji. Jestem osobą, która posiada silną intuicję językową oraz emocjonalną. Potrafię bardzo głęboko analizować emocje i zachowania swoje oraz innych. Kocham pisać i się wyrażać. Potrafię tworzyć długie i skomplikowane plany, do których moje lęki mnie w pewnym sensie zmuszają. Ale pewnie jestem osobą z inteligencją poniżej normy, bo mój mózg dosłownie odmawia przetworzenia tak bezużytecznych informacji jak funkcje czy okręgi wpisane w trójkącie.

Dla mnie to czysta abstrakcja, że ktoś mógłby przyjść na mojego bloga, przeczytać parę postów i powiedzieć: to jest osoba upośledzona intelektualnie. Przecież nie zdała podstawy z matmy!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...