piątek, 2 maja 2025

Post 85 (ogółem)

Moja mama nigdy nie zrozumie, jak bardzo upokarzające i traumatyzujące jest dla mnie jej zachowanie. To, że MUSZĘ patrzeć na to, jak się upokarza żebrząc o kasę na papierochy. Jak okrada tatę i próbuje dalej okradać mnie, chociaż już nie może, bo wszystkie pieniądze staram się mieć na koncie. Skończyło się grzebanie po szufladach. Ten jeden, może więcej razy, kiedy powiedziała: nie mam papierochów, więc idę spać i nie robię obiadu. To było dla mnie dosłownie traumatyzujące, nie żartuję - dzisiaj mi się to śniło, zawsze przychodzi mi to do głowy, kiedy o niej myślę. Jeszcze sytuacje, kiedy robi z siebie wielką ofiarę przy powrocie z lotniska, bo nie mogła palić w samolocie. To jest dosłownie GŁÓWNY powód, dlaczego z nią już nigdzie nie latam. NIE CHCĘ się angażować w jej uzależnienie, które jest ważniejsze ode mnie. NIE MAM obowiązku się w nie angażować. Nigdy jej do sklepu po żadne pety nie pójdę, nigdy jej nic nie przeleję i wiem, że tata będzie mnie chronił przed tym, żeby coś ode mnie próbowała wyżebrać. Jest mi po prostu wstyd za takie zachowanie kogoś z najbliższej rodziny. Patrzenie na to to naprawdę wielkie emocjonalne utrapienie, czuję się, jakby jakaś część mnie też została poniżona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót!

 Mam trochę potrzebę sobie coś tu napisać, więc...jestem. Tym razem NAPRAWDĘ postaram się naprawić regularność - ile moich genialnych myśli ...